Głód na was patrzy! Bogi gościnności

Mór ciężki, karę na winnych zesłały!

Leci na Litwą i płachtą powiewa;

A gdzie się czarny pokaże posłaniec,

Sypią mogiły i po numach325 płaczą!

Grad wasze pola, ulewa ogrody,

A burza lasy co dzień niszczy straszniéj!

I jeszczeż o swych występkach wątpicie?

Jeszcze o gniewie Bogów swych nie wiecie?

Co dzień, to gorzéj! co dzień klęski srogie