Pod płaszczem Krewy mógł szukać i znaleźć?

Teraz tyś moim! —

I Grajtas poskoczył,

Wyciągnął ręce; lecz Witol go mieczem

Popchnął tak silnie, że upadł na ziemię,

Porwał się Grajtas drżący, rozzłoszczony;

Widać, obrony takiéj się nie spodział

I takiéj siły w młodzieńca ramieniu;

Odskoczył, przypadł i pełznął pod nogi,

Chcąc go wywrócić. On w stronę się umknął.