Albo datkami pozwolił okupić.

Lecz srogi pan nasz śmiał się z dziéwek pieśni,

Len, miód i kury, podarki wykupne,

Nazad dziewczętóm wyrzucił pod nogi,

A narzeczonéj kazał na noc zostać.

Jam smutny siedział, kiedy brat przyleciał

Zdyszany, niosąc od dworu nowinę:

— Baniuta na noc we dworze została.

Wykupnym datkiem pan wzgardził, nie przyjął,

Wianek zielony podeptał nogami,