Uciekł daleko do izby nałożnic.

Słudzy przynieśli miód w złoconym rogu,

I ciepłą wodę na znużone nogi;

Przyszły kobiéty pył otrząść426 z odzienia,

Obmyć Witola i do stołu służyć.

Kunigas, hańbę swą kryjąc w komnacie,

Już przed zwycięzcą więcéj się nie stawił;

Lecz słychać było krzyk jego z podwórca,

I widać było biednych niewolników,

Skrwawionych ręką okrutnego paua,