Koronę swoję447 zostawia na niebie,

A samo wpadło do chłodnéj kąpieli.

Potém się odblask ognistego wozu

Świecił czerwono na srébrnych obłokach.

Po drugiéj stronie ukradkiem twarz bladą

Niewierny słońca mąż, xiężyc448, pokazał,

I smutny wyszedł z skrwawioném obliczem

Błądzić po niebie do wschodu jutrzenki.

A Wakarinne449 wyszła go szpiegować,

I Żwajgzdunokiéj zapalone ręką