Jest jeszcze jaka zemsta najstraszniejsza,

I téj dla syna nie odmawiaj twego! —

Wówczas Bogini, litując się syna,

Którego w gniewie i żalu tuliła,

Na kraj północny przeklęctwo526 rzuciła,

Żeby w nim, póki zemsta się nie spełni,

Iskierki nawet miłości nie było,

Ani roskoszy527 miłośnych528 uczucia.

— Niech, jak te lody, ostygną! — wyrzekła —

Niech żadne czucie serca nie rozgrzeje!