Na dobrą wróżbę, jak woda, płynęła;

Krzyknął do wojska — radosnym odgłosem

Wojsko za wróżbę Bogóm dziękowało,

Wznosząc oszczepy i łuki do góry,

Rzucając szłyki kosmate w powietrze.

Jeńca na stosie pod górą spalono.

I najpiękniejszą z kobiét tego kraju

Bogóm ofiarą dać Witol ślubował.

Potém zamkową otoczyli górę.

A król północy z wysokiego gmachu