O Romusso! płacz łzami!

Jest czego łzy lać.

Za twemi rodzicami,

Swobodą, wspomnieniami,

I za braćmi drogiemi,

I za Bogi twojemi,

Mąż ci łez nie da lać!

Potém podeszli rodzice przybrani

I przez obrączkę włosów nadpalili.

Składaną Bogóm ofiarę zbierali.