Ja syna twego ocalę, ukryję,

Najlepszéj straży tajemnie poruczę,

I za to tylko chcę kroplę miłości.

O! gdybyś mego życia tajemnice,

Mąk moich wszystką okropność wiedziała!

Co mi z tych ofiar, które ludzie święcą?

Co mi z tych modłów do mnie się cisnących?

Co mi z ołtarzy, które biédni stawią?

Lepiéj mi było, gdym nie żoną Boga,

Lecz wolną była litewską dziewczyną.