Nié ma tam pewnie dziecku przebaczenia!

Niech powié, gdzie je rzuciła kryjomo.

Porwać je zaraz i utopić w morzu,

Albo na pastwę dać dzikiéj potworze.

Wówczas swobodna na Dungus powróci.

Jeśli nie ona, niech dziecko nieprawe,

Zrzucone z ziemi do otchłań Poklusa,

Tysiąc lat płacze nad matki występkiem.

Tak, Pramżu! jeśli jednemu przebaczym,

Wszyscy ztąd106 pójdą po kochanków ludzi,