Lecz prędko potém zarosną drożyny,

I znowu przez rok głucho u ołtarza.

Czemuż ten człowiek wpośród nocy ciemnéj,

Co dzień tą górą ponad Niemna brzegiem,

Czy Menes22 świeci, czy noc zajdzie czarna,

Zawsze posłuszny cierpienióm23, nadziei,

Do Mildy gaju sam jeden przychodzi? —

Pewnie go piękna zpod24 Kowna dziewczyna

Tu na miłośne25 zwabiła spotkanie?

Pewnie to miłość noce w dni przemienia