Gdzie ziemia rodzi, a twór jaki dyszy. —

Słysząc to Pramżu, potrząsł głową siwą,

I milczał stary, a mówił oczami:

— Nic mu nic zrobi duch zemsty Perkuna,

Aż wprzódy wszystkich zwycięży na ziemi

I największego z swych wrogów pokona. —

Mildzie się z oczu srébrne łzy puściły,

A serce piersią wezbraną rzucało.

Boleść jéj widząc zazdrośni Bogowie,

Szeptali z śmiechem, zemstą się cieszyli,