Palcem zajadli, szydząc, wytykali.

A Grajtas, głowę zwiesiwszy z obłoka,

Wzrokiem zabójczym patrzał się na ziemię.

Wtém usnął Pramżu, w Dungusie milczenie,

Perkun twarz groźną od Mildy odwrócił

I nogą duchy na ziemię wyrzucił.

Milda zleciała z Kaunisem116 na Litwę,

Nad martwe ciało swojego kochanka.

Łatwo ślad było znaleźć, kędy bieżał;

Bo Grajtas, goniec, drzewa powywracał,