Na zbójcy twoim, na dzieciach i rodzie.

Do ostatniego zgnieciem niemowlęcia! —

— Lecz Litwę, myślisz, rzekł Wikind ponuro,

Łatwo zwojować, jak zgnieść pisklę w ręku!

O, nie! Ruś jeszcze Mohilnę pamięta;

Kto wié, co czeka — zwycięstwo czy pęta?

Śmierć może! Mindows oczyma sowiemi

W dzień i w noc patrzy i śledzi dokoła,

Zemstę gotuje, jak my tutaj jemu!

Nie wierzcie, bracia, zwycięztwu łatwemu.