Rzuciłem wszystko, wziąłem kij żebraczy,

I tu do Litwy zawlokłem się mojéj. —

Mówił, a Mindows porwał się ze skóry,

Zacisnął pięści, tocząc wzrok ponury —

I pytał znowu, srożył się i zżymał,

A Letas ogień wybuchły poddymał.

I badał starca o xięztwach podbitych,

O ziemiach tamtych, o synowców spisku. —

Letas mu mówił, jako się zjeżdżali,

Jak Litwę-matkę napaść zamyślali,