Czerniało z dala — wrzało i szumiało.

Daleko w polach, piesi, jezdni, tłumnie

Biegali, stali, leżeli, krzyczeli,

Pieśni śpiéwali i strzelali z łuków.

Jeszcze Kunigas nie dał znać do boju,

Czekali, a tuż drogami wszystkiemi

Lał się lud zewsząd, jak na wiosnę wody

Lecą z gór warcząc czarne, zapienione.

O, któż wypowié, co w Mindowsa sercu

Działo się, kiedy z okna zamkowego