Pojechał Mindows, wojsko się ciągnęło,

Poszli, tylko się bojaźliwsi starzy

W lasy rozpierzchli, do domów wrócili.

Młodszym na sercach piekła żądza boju,

I chciwość łupów, i sławy pragnienie. —

Poszli w Ruś, poszli!! — a krucy280 stadami

Lecieli kracząc wojsku nad głowami;

I coraz większe, czarniejsze ich chmury,

Na próżno chcą je odegnać strzałami;

To się rozpierzchną, to w górę podniosą,