A lecą ciągle i kraczą złowrogo;

I gdzie się stada spotkają z nowemi,

Garną je w siebie. — Rzekłbyś, wojsko drugie

Powietrzem ciągnie, ostrząc dziób i szpony.

I słychać jako Litwie urągają,

Jak się paść trupy281 Litwinów zmawiają.

Tylko Jaćwieże wróżby się nie boją. —

Jaćwież się śmierci nie lęka, ni wojny;

On w pieśniach braci żyć pewien na wieki,

Umrze z pogodném w ustach pożegnaniem,