Mindows rwie włosy, łaje i przeklina —

A krwi widokiem już wojsko rozżarte,

Rwie się na zamek, opasuje wkoło.

Na próżno zewsząd wodą go obléwa.

Sypią w rów chrósty302, drzewa i kamienie

Ciągną domostwa z spalonego sioła;

Trupy się nawet poległych zaparły,

By żywym usłać bracióm zemsty drogę.

Dzień cały próżno tamować chcą wody;

Trzy razy groblę sypali Litwini,