Okryty kurzem, błotem, w zdartéj szacie

Goniec go spotkał i uderzył czołem.

— Biada nam, krzyknął, biada Litwie całéj!

Wróg ją pustoszy — Ruś niszczy i pali.

Płoną już stosy, lecz palą się sioła,

I lud ze strachem w lasy się rozbiega.

Towciwiłł jechał do Rygi336 do Mistrza,

Zbratał się przeciw nam z chrześcijanami,

Przeciw nam zawarł z Ruskiemi przymierze.

Ja wracam ztamtąd337. Panie! już nie tajna