Leży w dolinach, bez wałów i wody.

Już podstąpili pod Słonima348 mury,

I kniaź, co trzymał załogę zamkową,

Uderzył czołem i otworzył wrota.

O hańbo! ciągną na Mindowsa zamek,

Na Nowogródek; dwa już wojska śpieszą,

I jak dwie rzeki płyną przeciw niemu.

Mindows policzył garstkę swego ludu —

Nie wstrzyma zamek napaści Rusina;

Nié ma czém349 wałów osadzić dokoła,