I hołd jak winny59 od braci przyjmował.
Krewe Krewejta60 przed wrota zamkowe
Wyszedł, i wołał cisnącym się tłumóm61
Imię Mindowsa, następcy. — Schwycone
Z ust do ust, strzałą na Litwę leciało,
Aż się o morskie obiło gdzieś brzegi,
I na wierzchołkach starych puszcz szumiało.
A w izbie konał Ryngold, olbrzym stary,
Jak gdyby z mieczem oddał resztę życia;