Dwóch w białych płaszczach szło ku nim rycerzy,

I posłów z sobą do Mistrza wezwali;

Bogate suknie posłowie wdziéwali,

A sługi, niosąc Mindowsowe dary,

Szli z niemi, kędy388 Mistrz ich oczekiwał.

Na wielkiéj sali, gdzie widno389 jak w polu,

Bo słońce okny wchodzi w nią wielkiemi,

Farbując na nich promień w barwy różne,

Mistrz w krześle siedział wysokiém, złoconém,

W żelaznéj zbroi, przy mieczu bogatym,