Wznosiło ręce, lice czerwieniło?

Gdzie duma twoja? Wróg pod dachem Kniazia,

Mindows go raczy darami i słowy,

Ledwie że przed nim nie uchyla głowy.

Tak mówią starsi, bajoras, smerdowie,

Ciężko wzdychają na Litwy niedolę. —

Na to ci przyszło, Litwo ponękana,

By twoje wrogi z tobą się bratali,

My im pokorni nogi umywali!

O Bogi Litwy! gdzie gniewna twarz wasza?