Nasz Bóg i wody, i te drzewa stworzył,

Które wy czcicie. — O, nawróć się, panie!

Tysiące ludu wyrwiesz z szpon złych duchów! —

— A gdy się ochrzczę, wy mnie wspomożecie?

I wrogów moich wygnacie ode mnie? —

— Tyś nasz naówczas, rzekł Mistrz, my swą siłą

Zasłonim ciebie, a ojciec nasz z Rzymu,

Wszystkim swym synóm dotknąć cię zabroni. —

I Mindows zamilkł, dumał niespokojny.

— Cóż, rzekł, gdy wiarę mych ojców porzucę,