Na duszy w latach siły i młodości. —

Modlił się, wiedząc, że cudu potrzeba,

Ufając, że Bóg da cud jego modłóm.

A gdy wstał, twarz mu świéciła radością,

Siły uczuciem, niebieską nadzieją.

Jął im tłómaczyć422 wiary tajemnice,

A Bóg go natchnął, że słowy jasnemi,

Jak słońce w pół dnia, szedł prosto w ich dusze.

Sam Mindows często ponury wzrok zwracał,

I zadziwiony słuchał mnicha długo,