A Marti w duchu już wiarę Chrystusa

Przyjęła była — Jéj Christjana mowa,

Nigdy się ciemną i długą nie zdała,

Zawsze pragnęła; gdzie rozumu siły

Słów nie dognały, serce zbiegło z niemi.

I święte słowa przyjęły się w duszy,

Jak ziarno w płodną rolę wyrzucone;

Ledwie jéj łono obejmie nasienie,

Krzew już zielony wybił się nad ziemię,

Rośnie, rozrasta, ku niebu podnosi,