I jak Eglona na czoło olbrzyma
Sypała kwiaty i błogosławieństwa.
Widzieli wszyscy, jak w ojców orszaku
Na wieczne łowy i szczęście wędrował.
Sutink, Iminus wiedli go pod ręce,
Złotą doń czarę alusu69 przepili,
A na cześć jego burtynikas70 stary
Śpiéwał pieśń długą, jak Niemen z Wiliją71.
Wszyscy ojcowie w milczeniu słuchali,
Głową wstrząsali i w ręce plaskali.