Wszak od Ryngolda stosu do téj chwili,

Krew Litwy lałeś wodą bez ustanku.

Zabij — Lecz słuchaj. — Litwa wre już cała:

Dziś moja, jutro twoja padnie głowa —

Jechałem, wszędzie płacz słyszałem tylko,

Przysięgi na śmierć, spiski na twą głowę —

Myślisz, że łatwo odwrócić od wiary?

Patrz na te dęby, co stoją na wałach,

Każ być sosnami; gdy się staną niemi,

Litwa się ochrzci i rzuci swe Bogi —