I wejdzie wszędzie, i wszystko obali.
Tak szła na Litwę Chrystusowa wiara:
A choć ją chwasty zarosłą wiecznemi,
Choć ją znalazła przed Bogi leżącą,
Cześć i ofiary bałwanóm niosącą,
Choć fałsz wiekami puścił w niéj korzenie,
I wrósł na sercach, i zapełniał dusze,
Życie przesiękło468 nim i tlało całe —
Bóg chciał, Bóg skinął, i wszystko upadło:
Bałwany konie rozniosły w doliny.