Kobole z chat swych schowali pod strzechy,
Kryjąc się dla nich z ofiarą ubogą.
A w Nowogródku dzień już wielki świta,
Dzień chrztu, dzień sławy; na Mindowsa głowie
Spocznie korona, którą Rzym mu skronie
Ozdobił, miłym nazwawszy go synem.
I pełen zamek rycerzy i gości,
Niemców i mnichów: z dalekiego kraju
Nieznane szaty, piérwszy raz zdumiały474
Lud widzi, słyszy nieznane języki.