A Mindows dumnie wzniósł głowę nad wszystkich,

Z wesołém wrogów powitał obliczem,

I dłoń im podał, którą bił niedawno.

Niemcy, o zgrozo! patrzą jak panowie,

Rozkazy dają, królują na dworze,

Wszyscy posłuszni — bo srogie rozkazy.

— Śmierć nieposłusznym! — rzekł Mindows ponuro.

I mnisi szydzą z litewskiego ludu,

Palcem, jak bydlę, Litwę pokazują,

Wołają, patrzą, i jak zdechłe zwierzę,