Nogą popchnąwszy, zewsząd opatrują.

Lecz w sercu Litwy jest nienawiść jeszcze,

Jest zapał jeszcze, tleje ogień skryty.

Biada wam, mnisi, co niosąc krzyż boży,

Duchu Bożego na sercu nie macie.

Biada wam! Bóg się zaprze sług niewiernych,

I pokalanéj nie przyjmie ofiary.

Mistrz Andrzéj siedzi z Mindowsem w świetlicy,

A podle niego, na ławie, pisarze

Na skórach białych piszą jakieś słowa,