Żmudź całą, Karszow i Wejzeńskie włości,

Wangę, Szaławją, lecz na cóż to liczyć?

Dzięki wam, Kniaziu! Zakon za twą duszę

Wiecznie się modlić, wspominać cię będzie.

I warta darów królewska korona,

Błogosławieństwo od ojca papiéża.

Na domiar darów, jeszcze daj nam jedno —

Macie dwóch synów, Ruklę i Repikę,

Trzeci w zakonie u Rusi, nie liczę,

Bo umarł światu i oddał się Bogu.