Zostaniem jego sługami na zawsze?

Nie, Trajnys, myśmy prawa krew olbrzyma —

Mindows nie brat nasz, Mindows syn nieprawy,

Jemu nam służyć, nie nam schylać głowy.

Będziemże cierpiéć? Nam Litwa na poły,

Tobie — mnie. — Jemu służba i niewola.

Ojciec już duszą nie na tym był świecie,

Kiedy dziedzicem cudze wybrał dziecię.

Damyż tak zostać? Trajnys! powiedz, bracie! —

— Chciałem cię o to zapytać, Montwille,