Czy scierpisz dzieci swoje poddanemi,

I siebie w jarzmie. — Cóż ci po Kiernowie

I brzeżku ziemi, w któréj nie panować,

Lecz jęczeć będziesz musiał i rwać włosy,

Ojcowskie ziemie widząc w obcych ręku.

Wiém, rzekł po chwili, ty mnie nienawidzisz,

Ja ciebie z twemi. — Lecz na bok niezgody,

Nam Litwę trzeba odebrać mu wprzódy,

A potém wrócim, gdy zechcemy, znowu

W dawną nieprzyjaźń, w braterską nienawiść. —