Przeciw słów jego żebrzącém wejrzeniem,

Jak gdyby wieść im przynosił żądaną —

Straszną? Wesołą? Nie poznasz po licu —

Cóż to, czy sąsiad stos wojny zapalił?

Czy z ruskiéj wieści złe przyszły wyprawy?

Czy Duńczyk na brzeg morski wylądował,

Czy Mongoł w Litwę i Ruś z ogniem kroczy?

Co ich spędziło? Czy łupu nadzieja?

Czyli12 potrzeba obrony od wroga?

I czemuż wszyscy pospuszczali głowy,