I róg bojowy, gdy z jednéj rubieży

Na wojnę wyzwie, głos jego przebieży

Przez puszcze Litwy, przez rzeki i góry.

Cały lud wstanie, pójdzie i pokona. —

Chciał mówić Trojnat, wtém u drzwi zasłona

Nagle się umknie; trzech odartych ludzi

Wpadli ze łkaniem, i do nóg mu czołem.

Porwał się Trojnat — Co wam? ludzie! — rzecze.

— Przebacz! wołali, my niewinni temu. —

— Coż wam przebaczyć? — Podnieśli się z ziemi,