Lud pędzą zamki budować na siebie,

Żelazna pletnia na grzbietach skrwawionych!

Ty śpisz, ty siedzisz gnuśny u ogniska,

I jęków drzémiąc nie słyszysz Mindowsie! —

Patrz co twe druhy robią w twojéj ziemi.

Tyś jest niewolnik, oni tu królowie;

Dali ci złotą koronę na głowę,

Ażeby oczy nią zasłonić tobie.

Już wkrótce przyjdą i ciebie zakują,

Jak mnie chcą zakuć: obedrą cię z mienia,