I co dzień szmaty ziem twych drą ci nowe,

By je przyłączyć do ziemi Zakonu. —

— Oni nam lepszą — dali nową wiarę —

Oni — A Trojnat rwał Mindowsa mowę —

— Nie mów, rzekł — Słowa nie z serca ci płyną,

Wstyd swój chcesz pokryć dziurawemi szmaty,

Wstyd ci, a nie chcesz zeznać swego wstydu,

Bo nie masz siły złego już naprawić!

Lecz słuchaj, Kniaziu, słuchaj mnie, Mindowe!

Tyś jeszcze silny; byleś zerwał pęta,