Wszyscy swe życie za wiarę położą.

Bo po swych Bogach cała Litwa płacze! —

I powstał Mindows i ręce otworzył.

— Prawdaż, rzekł — prawda, co mówisz? Trojnacie!

Jest z kim wojować? będzie kim zwyciężyć?

Lud mój czy wstanie, czyli pójdzie ze mną?

— Patrz, rzekł mu Trojnat, widzisz krucze stado,

Co na tych gajów opadło wierzchołku?

Cisza w niém, ani śród gałęzi czarnych

Widać już ptaków. Ot jeden się zrywa,