Aż mały Rukla bliżéj zaświergotał,

I z dumań zbudził Mindowsa wielkiego.

Strząsł myśli Mindows, wzniósł głowę, tuż żona

Milcząca stoi, z dziecięciem u piersi;

Patrzy na niego smutnie zamyślona;

I jakby chciała w oczach jego czytać,

Tak wzrok swój śmiało topi w jego wzroku.

— Mindowsie! rzekła, jam wszystko słyszała;

Drugi raz zdrajcą ty jesteś, Mindowe!

Raz lud swój, wiarę swych ojców zdradziłeś,