I zamilkł Niemiec, i głos podniósł znowu.

— Na co ci serca? masz miecz w silnéj dłoni,

Który, gdzie każesz, nieposłusznych goni. —

Głowa, co nie chce ugiąć się przed tobą,

Upadnie z karku, tocząc się w mogiłę.

Na co ci serca, gdy siłę masz? Panie! —

A Mindows rzekł mu — Cóż, gdy sił nie stanie?

— Z nami ci, Królu, nie zabraknie siły.

Tyś zwątpił, miałżebyś się wahać w wierze?

Chciałżebyś z nami rozerwać przymierze?