A wszystkie myśli widać mu na twarzy,

Jak widać w stoku603 przezroczystym na dnie

Liść, który z wierzby schylonéj upadnie.

Usiadło chłopię z kartą na kolanie,

Oczy w pargamin604 żółty wlepia śpiące,

Po białéj karcie wodzi cugi drżące,

I tak jak senne wiły się marzenia,

Wije litery w kształt kwiatów i ptaków,

W kształt ludzkich twarzy i rysów szatana;

To znów drobnemi litery, jak makiem,