Pragnie od syna, ażeby odnowił,

Co przy chrzcie przysiągł, bo mu oddał w pieczę

Kraje skrzydłami Zakonu objęte.

W karcie przymierza kraje nasze stoją,

I ten warunek, że gdy Bóg przeznaczy

Umrzéć wam, Królu, bez dziedziców prawych,

Zakon twym synem przybranym zostanie. —

Król stał i słuchał, uśmiéch wargi krzywił,

Oczy gniew mrużył, dłoń piekło pragnienie

Krwi, wojny, boju, zemsty za spodlenie.