— Przymierza, pokoju!

Oto list, pieczęć każ przywiesić, panie! —

— Trojnata własność —

— Nigdy! —

— A więc wojna!

Wojna! — I Mindows ku drzwiom się obrócił,

Skinął na sługi — Niech zapalą stosy! —

Krzyknął. I dymy wzniosły się do góry,

Płomień wstrzelił nad zamkowe wieże,

A sto płomieni z gór mu okolicznych