Pod gród Mindowsa dumnie się cisnęło.

XXXII

Milcząc, z ponurą, gniewliwą i bladą

Twarzą Krzyżacy od Mindowsa jadą;

Patrzą na stosy, a w sercu ich płonie

Taki sam ogień, krwawych bojów chciwy.

Przez ciemne lasy, krętemi szlakami,

Ciągną noc i dzień do Marij-grodu624.

Za niemi goni krzyk ludu radosny,

Jak ptasząt śpiéwy, wróżby młodéj wiosny.