Ale ty ojca nie znasz jeszcze swego —

Z niego masz życie — śmierć możesz mieć z niego.

— Śmierć! wtórzył Wojsiełk; Bóg mój dał mi siłę

Śmierci urągać —

— I urągać ojcu? —

Wołał Kunigas, popchnąwszy go nogą.

A matka w swoje chwytając objęcia,

Oczy na męża biadając zwracała.

— I ty, i syn twój, niepoczciwe plemię,

Nie krew litewska, nie moja w nim płynie —