Uderzyć czołem tobie ojcze, matko!

Wróg mnie nie wysłał, sam szedłem do ciebie,

I nie ze zgodą, ojcze, dla Zakonu. —

Walcz z niemi, jako ze złemi sąsiady —

Lecz na cóż przeciw Bogu się podnosisz? —

— Chrześcijanin647 na nich, rzekł Mindows, nie pójdę —

Z krzyżem na piersi na ich krzyż uderzyć —

Litwini Bogów swoich wielkim głosem

Wołają, dawnych ofiar i ołtarzy;

A ty, posłańcze wroga bezrozumny,