Mindowe! na twe zaklinam cię Bogi,

Każ go rozwiązać. — Nemejas i Peskja

Pomszczą na tobie zgwałconéj gościny —

U nóg twych leżę — zrób co zechcesz ze mną,

Zlituj się — albo wiąż i matkę razem,

I dzieci resztę —

Stał Mindows i słucha;

Brew zmarszczył strasznie — Precz mi z tą kobiétą! —

A Marti w więzy kładła ręce swoje,

I syna ciałem schudłem654 zakrywała.